• Osobiste,  Pozostałe

    Powrót do kanzashi

    Urlop się zakończył. Dwa tygodnie błogiego lenistwa i ładowania baterii. Powinnam wielce rozpaczać z tego powodu, ale ja nawet się cieszę 😉 może jakaś inna jestem? Tam, gdzie byłam – dostępność internetu graniczyła z cudem i to było powodem kiepskiego kontaktu ze mną. Odpoczęłam – mam w głowie dużo pomysłów co do kanzashi i energia wręcz mnie rozrywa. To dobry znak 🙂 teraz wystarczy tylko rozrysować kolejne plany kanzashi i będzie dobrze. Zasypaliście mnie pytaniami i pracą – to właśnie mnie ucieszyło. Dzisiejszy dzień spędzę na odpisywaniu Wam i mam nadzieję, że nikt nie jest zły z tego powodu. No to co? Pracujemy? 🙂