• Kanzashi,  Moje prace

    Zaległości – szpila kanzashi z shidare

    Urlop minął jak z bicza trzasnął. Miłe chwile z dala od trosk się skończyły. Dwa bite tygodnie lenistwa i odpoczynku – NO ALE… co dobre szybko się kończy i trzeba po powrocie nadrobić czas. Rozpoczęłam kilka projektów i czas mnie goni, może nie mnie, ale moje klientki 😉 Obiecałam, że zdążę. Dziś zakończyłam kolejną szpilę z shidare i prawdę mówiąc jestem bardzo zadowolona z efektu końcowego. Piękna biało różowa szpilka z shidare 😉 ciekawe kiedy znajdę czasu aby zrobić coś dla siebie – Szewc bez butów chodzi – a ja bez kanzashi 😉