04 Sty

Nowy Rok – Nowa Grupa

kolko_bogusia_2

Od jakiegoś czasu zaczęłam udzielać się na Facebook w tak zwanych grupach sprzedażowych. To bardzo ciekawa inicjatywa wyjścia na przeciw ludziom spędzającym wiele czasu na tym portalu społecznościowym.  Wiele grup rządziło się swoimi prawami i fakt – jest tam rzesza cudownych osób, ale to grupa sprzedażowa a nie kółeczko wzajemnej adoracji. 

Dlaczego powstała nowa grupa?

Wczoraj wynikła bardzo nieprzyjemna sprawa przywłaszczania sobie cudzych zdjęć i wprowadzania w błąd kupującego co jakby nie patrzeć jest niezgodne z Polskim Prawem. Kolejna sprawa to ceny… osobiście zamówiłam u pewnej Pani 500 sztuk mydełek wykonanych metodą decoupage za 1 zł jedno mydełko – przynajmniej taka cena została podana na sprzedaży. Pfff… co to jest za cena… a mydełka chciałam jako pamiątka dla osób, które coś u mnie zakupiły to taki miły gest. Jednakże okazało się, że cena mydełka to 7 zł a nie 1 zł. Po czym Pani mi odmówiła sprzedaży za 1 zł i wycofała moją ofertę.

Rozczarowałam się bardzo, bo pomysł dodatku dla każdego zamówienia w formie takiego mydełka wydał mi się bardzo przyjemny a tu – lipa. 

Wraz z koleżankami po fachu byłyśmy zbulwersowane zaistniałymi sytuacjami. Nie dość, że podkradały panie nasze zdjęcia ze stron i wystawiały jako swoje to jeszcze fałszywe ceny, które nijak miały się do końcowej wyceny. 

SONY DSC

Zapraszam serdecznie

Nasza nowa grupa jest przeznaczona nie tylko dla twórców jakiejkolwiek metody, ale przede wszystkim dla klientów. Zapewniam, że z koleżankami będziemy czuwały nad poprawnością wystawianych ofert.

Zapraszam do nowej grupy sprzedażowej – na pewno każdy znajdzie coś dla siebie 🙂

Komentarze:

  1. Świetny pomysł, przystąpiłam i coś na pewno wrzucę 🙂 Oczywiście grupa będzie też służyć rękodzielnikom do podglądania cennika konkurencji, co już widać, bo przy 195 członkach jak narazie wystawiło cokolwiek 10 osób 🙂

  2. domyślam się, że konkurencja nie śpi. Jednak bardziej patrzę pod kątem klienta – osobiście jak na coś patrzę wolę wiedzieć ile to kosztuje i myśleć czy chcę to czy nie, nie lubię „dopraszać” się o cenę.

Dodaj komentarz