25 Kwi

Komunia za pasem.

kolko_tuszowanie_platkow

Przełom kwietnia i maja to nie tylko czas rozkwitu drzew i krzewów, ale również ważny czas dla nas pod względem wiary. Rozpoczyna się sezon komunijny. „Za moich czasów” nie zwracało się za bardzo uwagi na to jak dziewczynka wyglądała, bo miało to być przeżycie duchowe a nie „mini wesele”.  Ktoś by powiedział – „stare czasy, gdy na ziemi błąkały się diplodoki i triceratopsy” Może nie było to aż tak dawno, ale idea komunii była nieco inna niż teraz.

Od jakiegoś czasu wrócono do alby z czego się osobiście cieszę, gdyż wszystkie dzieci jednakowo ubrane są co jest swoistym zakamuflowaniem majętności rodziców. Jednak pole do popisu jest w fryzurze. Tutaj często dostaję zapytania odnośnie ozdób do włosów – „co jest lepsze?” Odpowiedzi jednoznacznej nie ma. Wszystko zależy od fryzury jaką dziewczynka będzie miała. Oczywiście nie uwzględniam innej opcji jak mówienie o fryzurach dziewczynek – chociaż równouprawnienie jest. To tak z przymrużeniem oka 😉

Zdjęcia fryzur pochodzą z sieci. Nie są moją własnością.

 

 

Grzebień czy opaska.

Wszystko zależy od tego jakie włosy ma dziewczynka. Zauważyłam jednak,  że odchodzi się z roku na rok od tradycyjnych wianków. W tym sezonie bardzo dużym powodzeniem cieszą się opaski spowodowane tym, że dziewczynki mają długie lekko spływające fale bez zdobnych upięć i koków. Zmienia się również kolorystyka, nie wszystkie są śnieżnobiałe. Sezon jeszcze się nie skończył 🙂

Tegoroczne opaski jakie do tej pory wykonałam.

Dodaj komentarz